Łagodne serum peelingujące dla cery trądzikowej z kwasem szikimowym

To jeden z takich kosmetyków, który testuję od lat. Idealnie sprawdza się do złuszczania naskórka w obrębie twarzy, mogę Wam go szczerze polecić. Niewielką ilość serum nakładam na buzię 2 razy w tygodniu na noc, ponieważ częste stosowanie kwasu może uwrażliwić skórę i zniszczyć jej ochronę hydrolipidową. Nie zalecam stosowania produktu razem z innymi kosmetykami, które zawierają kwasy.

Kwas szikimowy

Ten kwas to zdecydowanie mój ulubiony składnik do złuszczania. Jest delikatny dla skóry twarzy, ale ma bardzo silne działanie przeciwbakteryjne i rozjaśniające. To takie ferrari wśród kwasów. Z resztą jego cena też na to wskazuje, chociaż wystarczy tylko 5% żeby poczuć w pełni jego działanie.

Kwas szikimowy został po raz pierwszy wyodrębniony z anyżu gwiaździstego (zawsze mam ochotę napisać gwieździstego). Silnie działa na bakterie gram dodatnie, a więc na gronkowca złocistego i P. acnes. Czyli głównych winowajców trądziku.

Więcej informacji o tym składniku przeczytacie na blogu Ervish TUTAJ.

Swoją drogą napar z anyżu będzie super tonikiem dla buzi z cerą trądzikową.

Składniki na serum peelingujące:

89% – woda

5% – kwas szikimowy

1%- witamina B3 niacynamid

1% – kwas laktobionowy

1% -guma ksantanowa

0,5% – konserwant DHA BA

2,5% – mleczan sodu

Wykonanie

Najpierw rozpuszczamy kwasy i witaminę B3 w wodzie, następnie dodajemy konserwant i gumę ksantanową. Guma po paru dniach sama napęcznieje i płyn będzie jednolity, jednak polecam zmiksować wszystko blenderem, tak aby od razu można używać produktu. Mleczan sodu dodajemy na koniec, aby ustawić odpowiednie pH. Najlepsze dla witaminy B3 będzie ustalenie pH powyżej 3, ale ze względu na kwasy nie powinno być wyższe niż 4. Moje serum ma pH ok. 3,5 – 3,7.

Pozostałe informacje

Mleczan sodu oprócz działania regulującego pH jest też składnikiem NMF – naturalny czynnik nawilżający. Wykazuje działanie przeciwbakteryjne i idealnie nadaje się do kosmetyków do cery problematycznej.

Dodałam kwas laktobionowy ze względu na jego właściwości nawilżające. To kwas PHA, który również jest delikatny dla skóry oraz wyrównuje jej koloryt. Ma działanie antyoksydacyjne.

Gotowe serum jest dość lepkie, jednak po kilku minutach ładnie się wchłania i nie pozostawia klejącej warstwy.

Nie stosowałam kosmetyku w czasie upałów i podczas opalania. Chociaż zdarzało mi się używać tych kwasów w pogodny dzień, późną wiosną czy wczesną jesienią. Moja buzia nie była podrażniona, jednak myślę, że trzeba bardzo powoli sprawdzać wrażliwość skóry na UV po użyciu nawet małych dawek kwasów.

Po recepturę na peeling do ciała zapraszam TUTAJ, produkt który możesz zrobić ze składników w Twojej kuchni. Jest zdecydowanie mniej skomplikowany. 😉

0 0 vote
Article Rating

About 

Subscribe
Powiadom o
guest
0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x
()
x
%d bloggers like this: